Fatalna pogoda, fatalna sytuacja polityczna, fatalna postawa (części) polskich sportowców na arenie międzynarodowe… toż to nie powinno napawać optymizmem. Choć może jednak - gorzej już nie będzie (przynajmniej do wyborów :) ). I bardzo dobrze, gdyż za tydzień będę bronił pracę, a nie spodziewam się w komisji ani R. Giertycha ani tym bardziej braci Kaczyńskich i najprawdopodobniej nie będę musiał zaprezentował swoich nadzwyczajnie tragicznych umiejętności gry w siatkówkę. Więc patrze na to wydarzenie optymistycznie. A dlaczego piszę o takich bzdurach? Bowiem do przyszłego tygodnia zawieszam rozwój kilku projektów, które tymczasowo ustępują miejsca przygotowaniom (głównie natury organizacyjnej) do obrony. Trzymajcie za mnie kciuki ;)

Dodaj do:
  • del.icio.us
  • Digg
  • StumbleUpon
  • LinuxNewsPL
  • Gwar
  • Wykop

Pozostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany, by móc komentować. Zaloguj się »